W Dobrym Mieście bramki strzelali tylko gospodarze

Do zakończenia sezonu w klasie okręgowej jeszcze kilka kolejek, ale patrząc na problemy kadrowe oraz konsekwencje jakie one powodują, Śniardwy rozgrywki najchętniej zakończyłyby już dziś. Po wysokiej przegranej przed tygodniem z Łyną Sępopol, w sobotę orzyszanie ponieśli drugą dotkliwą porażkę.

Tym razem lepszy okazał się DKS Dobre Miasto, a Patryk Kleczkowski – broniący bramki zielono-niebieskich, piłkę z siatki musiał wyjmować aż pięć razy.

Co prawda do przerwy kibice w Dobrym Mieście bramek nie zobaczyli, ale po zmianie stron gospodarze wykorzystali mankamenty w grze Śniardw. W ciągu drugich 45 minut pięć razy doprowadzali do radości dobromiejską publiczność.

Wynik z punktu widzenia Śniardw jednak nie dziwi. Od pewnego czasu zielono-niebiescy z trudem dopinają meczową kadrę. Wpływ na to mają zarówno kontuzje, sprawy zawodowe i osobiste zawodników, a w niektórych przypadkach po prostu brak chęci do gry.

DKS Dobre Miasto – Śniardwy Orzysz 5:0 (0:0)

Śniardwy: Patryk Kleczkowski – Kamil Radzikowski, Robert Maniurski, Jan Sidorowicz, Mateusz Wielgat, Szymon Rzodkiewicz, Maciej Rakowski, Krzysztof Czaplicki, Dawid Skalski, Filip Tomaszewski, Wojciech Modzelewski