post

To była udana jesień w wykonaniu Śniardw

Zadowoleni ze swojej postawy mogą być po pierwszej części sezonu zawodnicy Śniardw. Orzyszanie zimową przerwę w rozgrywkach klasy okręgowej spędzą bowiem na pozycji wicelidera, dobrą formę dokumentując także w meczach Wojewódzkiego Pucharu Polski.

Zespół prowadzony przez Aleksandra Lipowskiego w lidze ustępuje tylko rewelacyjnie spisującej się i niepokonanej dotąd drużynie z Lidzbarka Warmińskiego. Liderująca Polonia zdobyła do tej pory 45 punktów i o dziewięć wyprzedza zielono-niebieskich. Śniardwy z kolei mają dwa „oczka” przewagi nad LKS-em Różnowo, Orlętami Reszel i Pisą Barczewo. Wydaje się, że w walce o czołowe miejsca na koniec sezonu liczyć się będzie już tylko wspomniana piątka, bo różnica między piątą Pisą Barczewo, a szóstym w tabeli DKS-em Dobre Miasto wynosi już dziewięć punktów.

W siedemnastu ligowych spotkaniach Śniardwy zanotowały dziesięć zwycięstw, sześć remisów, a przegrały tylko raz. Sztuka pokonania podopiecznych Aleksandra Lipowskiego udała się tylko Victorii Bartoszyce.

Śniardwy dodatkowo pochwalić się mogą najlepszą obroną w lidze, która dała sobie strzelić zaledwie 13 bramek. Tym nad czym zielono-niebiescy powinni jednak popracować w trakcie zimowego okresu przygotowawczego jest na pewno skuteczność. O ile 13 straconych bramek zasługuje na pochwałę, o tyle 31 po stronie zdobytych szczególnym wyczynem już nie jest. Śniardwy w statystyce tej plasują się na ósmym miejscu.

Najwięcej trafień zanotowali Miłosz Sztachański i Piotr Kowalczyk, którzy po jesieni mają na swoim koncie po siedem goli. Z kolei najwięcej minut na boisku spędził strzegący bramki Patryk Kleczkowski, rozgrywając pełne siedemnaście spotkań. Tyle samo występów, choć nie zawsze w pełnym wymiarze, zanotował Miłosz Sztachański.

Podsumowując jesień nie sposób pominąć także występy w Wojewódzkim Pucharze Polski, w którym Śniardwy są już w ćwierćfinale. Dotarły tam eliminując kolejno Start Kruklanki, Czarnych Olecko, Wałpuszę 07 Jesionowiec i LKS Różnowo. Należy przy tym dodać, że już teraz jest to największe osiągnięcie w pucharze od kilkudziesięciu lat, kiedy to z sukcesami w rozgrywkach okręgu suwalskiego rywalizowały wojskowe Śniardwy.

Biorąc więc pod uwagę mecze ligowe i pucharowe zielono-niebiescy jesienią rozegrali 21 spotkań, w których przegrali tylko raz, sześć zremisowali, a wygrywali aż czternastokrotnie.

Zielono-niebiescy przygotowania do rundy wiosennej rozpoczną pod koniec stycznia. Wówczas czeka ich także seria gier sparingowych. Na ligowe boiska powrócą natomiast w ostatnich dniach marca.

Obok zespołu seniorów jesienią Śniardwy w rozgrywkach Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej reprezentowane były przez trzy drużyny młodzieżowe. Żacy (2010-2011) prowadzeni przez Adama Sztachańskiego, zmagania w swojej grupie zakończyli na drugim miejscu. Jeszcze lepiej wypadli orlicy (2008-2009). Zespół trenowany przez Krzysztofa Czaplickiego wygrał grupową rywalizację. Nieco gorzej wiodło się trampkarzom (2004-2007), którzy jesienią odnieśli tylko jedno zwycięstwo, ale postawą w ostatnich meczach pokazali, że tkwi w nich spory potencjał.

W ostatnich miesiącach Śniardwy rozpoczęły także zajęcia z grupą 5-6 latków, której trenerem został Miłosz Sztachański. Zespół ma już za sobą udział w pierwszym, towarzyskim turnieju, a od wiosny ma rozpocząć ligowe zmagania w kategorii skrzat.

Nie skupiamy się na wynikach, bo nie one są w szkoleniu młodzieży najważniejsze. Przede wszystkim chcemy, by dzieci z gry w piłkę czerpały jak najwięcej radości i systematycznie podnosiły swoje umiejętności.  – mówi prezes Śniardw – Adam Sztachański.

Jak pokazują liczby treningi w Śniardwach cieszą się dużą popularnością. W trakcie rundy jesiennej w zajęciach z dziećmi i młodzieżą uczestniczyło blisko 80 osób.