post

Startuje liga, na dzień dobry z Mazurem Pisz

Już jutro, po ponad czterech miesiącach piłkarskiej posuchy, rozgrywki wznawia klasa okręgowa. Śniardwy wiosenną część ligowych zmagań zainaugurują wyjazdowym pojedynkiem z Mazurem Pisz. Już na „dzień dobry” szykują się więc pierwsze w tym roku derby powiatu piskiego.

Zimą w kadrze Śniardw, choć zanosiło się na sporą kadrową rewolucję, ostatecznie skończyło się na kilku roszadach. Z zielono-niebieskimi barwami pożegnał się Artur Kropiewnicki przenosząc się do Mamr Giżycko. Było to rozstanie, które określić można mianem dwa w jednym, bo oprócz zawodnika Śniardwy opuścił także szkoleniowiec. Przez ostatnie pół roku łączył on bowiem w orzyskim klubie te dwie funkcje. Jego miejsce na trenerskiej ławce zajął pochodzący z Ełku Bartłomiej Koniecko, który debiut w pracy ze Śniardwami zaliczył już kilka lat wcześniej.

Ze Śniardwami postanowił rozstać się także Karol Szymanowski, który zasilił zespół z Pisza. Przez długi czas wydawało się, że podobną drogę obrać mogą Kamil Stawiecki i Mateusz Wielgat, trenujący z Romintą Gołdap. Ostatecznie obaj postanowili zostać w Śniardwach, a oprócz nich decyzję o powrocie do zespołu podjęli Patryk Kleczkowski – występujący przez ostatnie pół roku na wypożyczeniu w Zniczu Biała Piska, Adrian Żaboklicki, który po spadku z IV ligi zawiesił treningi oraz Paweł Kolator, powracający do gry po przerwie spowodowanej sprawami zawodowymi. Zespół zasiliła także spora grupa zawodników występujących jesienią w drużynie rezerw. Była to naturalna konsekwencja wycofania tego zespołu z dalszego udziału w tych rozgrywkach. Ważnym punktem Śniardw na wiosnę powinien być także Mateusz Wiński, wychowanek Rony 03 Ełk.

Zespołowi, który po rundzie jesiennej uplasował się na ósmym miejscu, w rundzie wiosennej postawiono za cel ukończenie sezonu co najmniej na piątym miejscu. Patrząc na aktualną tabelę każda wyższa lokata będzie sporym sukcesem. Do zajmującego piąte miejsce Mazura Pisz zielono-niebiescy tracą siedem punktów, zaś do trzeciej w tabeli Łyny Sępopol różnica ta wynosi już dziesięć „oczek”.

Okazję do zniwelowania straty do czołówki Śniardwy będą miały już jutro, mierząc się z Mazurem Pisz. Choć Mazur przeżywa obecnie ciężkie chwile – przegrał wszystkie mecze sparingowe, to można być pewnym, że emocji w tym pojedynku nie zabraknie. Tak też było jesienią, kiedy zielono-niebiescy po ekscytującym widowisku wygrali 3:2. Rewanżowy pojedynek zaplanowany został na godz. 15:30.