post

Przełamanie przyszło w czwartej kolejce

Pierwsze punkty w nowym sezonie padły w końcu łupem Śniardw. Po trzech porażkach zielono-niebiescy przełamali niechlubną passę i pokonali na własnym stadionie Granicę Bezledy. Kibice zobaczyli aż sześć bramek, z czego trzy padły po rzutach karnych. Sędzia dwukrotnie sięgał także do kieszeni po czerwony kartonik.

Mecz od początku ułożył się po myśli Śniardw. Już w 6 minucie pierwszą bramkę, pięknym strzałem sprzed pola karnego, zdobył Krzysztof Czaplicki. Nie minęły kolejne dwie minuty, a zielono-niebiescy prowadzili już 3:0. Najpierw wynik podwyższył Kamil Stawiecki, a po chwili do własnej bramki piłkę kierował Konrad Obrembski. Wydawało się, że kolejne gole dla Śniardw będą tylko kwestią czasu. Goście zdołali jednak w niedługim czasie zniwelować stratę do jednej bramki. W 27 minucie Kamil Brzostek wykorzystał rzut karny, przyznany po zagraniu ręką w polu karnym, a po kilku minutach złapali drugi oddech, za sprawą kolejnego trafienia z jedenastu metrów, tym razem po odgwizdanym faulu. Przed przerwą orzyszanom ponownie  udało się jednak podwyższyć prowadzenie, kiedy to sędzia po raz trzeci wskazał na „wapno”. Okazję wykorzystał Piotr Kowalczyk jeszcze przed przerwą ustalając wynik spotkania.

Wywalczone trzy punkty pozwoliły zielono-niebieskim opuścić przedostatnie miejsce w tabeli. Za tydzień o punkty walczyć będą w Górowie Iławeckim z miejscową Cresovią. Spotkanie to zaplanowane zostało na niedzielę.

Śniardwy Orzysz – Granica Bezledy 4:2 (4:2)
1:0 (6’) Krzysztof Czaplicki, 2:0 (7’) Kamil Stawiecki, 3:0 (9’ sam.) Krystian Dobrowolski, 3:1 (27’ k.) Kamil Brzostek, 3:2 (35’ k.) Konrad Obrembski, 4:2 (45’) Piotr Kowalczyk
cz.k. Sławomir Nowik (26’ Śniardwy), Konrad Jóźwik (82’ Granica)

Śniardwy: Dariusz Kaźmierczyk – Robert Maniurski, Kamil Lipiński, Kamil Radzikowski, Hubert Masiewicz, Sławomir Nowik, Piotr Kowalczyk (76’ Kacper Koniecko), Krzysztof Czaplicki (82’ Tomasz Stawarz) Jakub Jurczyk (70’ Tomasz Jarosz), Dawid Skalski, Kamil Stawiecki