post

Porażka, której mało kto się spodziewał

Taki moment prędzej czy później musiał nadejść, ale mało kto przed dzisiejszym meczem zakładał, że stanie się to w pojedynku z drużyną z dołu tabeli. Trwającą ponad rok serię bez porażki na własnym stadionie przerwała w 8. kolejce Victoria Bartoszyce. Goście wygrali 3:0. Pewnie i w pełni zasłużenie.

Już na przerwę orzyszanie schodzili z bagażem dwóch bramek. W 36 minucie wynik otworzył Paweł Gajkowski, a na chwilę przed zmianą stron prowadzenie na 2:0 podwyższył Ernest Tucholski. Na kwadrans przed końcem meczu, najpewniej największą sensację kolejki, przypieczętował Tomasz Bobrowski.

Przyczyn porażki można szukać w sporych brakach kadrowych, choć jest to marne usprawiedliwienie. To choćby ze względu na fakt, że przed tygodniem w podobnym składzie orzyszanie byli w stanie wygrać na wyjeździe z teoretycznie mocniejszym, a przede wszystkim wyżej notowanym rywalem. Z meczu z Victorią orzyszanie, zarówno zespołowo jak i indywidualnie, zagrali po prostu słabo, w niczym nie przypominając drużyny, która przed tygodniem w Wydminach walczyła o każdą piłkę.

Okazję do rehabilitacji orzyszanie będą mieli w Łazdojach, gdzie w następnej kolejce zmierzą się z występującym tam w roli gospodarza – Wilczkiem Wilkowo.

———————————————–

Sponsorem meczu był Andrzej Mastalerz

———————————————–

Śniardwy Orzysz – Victoria Bartoszyce 0:3 (0:2)

Śniardwy: Patryk Kleczkowski – Przemysław Nieciowski (78’ Radosław Osiecki), Kamil Radzikowski (46’ Oliwer Andrasiak), Krzysztof Czaplicki, Piotr Żbikowski (65’ Kamil Dubliński), Bartłomiej Kubrowski (46’ Daniel Zawadzki), Karol Wiśniewski, Miłosz Sztachański, Piotr Kowalczyk, Patryk Koszycki, Dawid Grądziel (46’ Dariusz Kaźmierczyk)