post

Do wygranej zabrakło sekund

Zaledwie z jednym punktem z Górowa Iławeckiego wrócili zielono-niebiescy po spotkaniu 5. kolejki klasy okręgowej. Zaledwie, bo jeżeli brać po uwagę fakt, że jeszcze kilka minut przed końcem meczu prowadzili 2:0, wywalczone „oczko” wydaje się być mizernym rezultatem.

Przez długi czas nie zanosiło się na to, że Śniardwy do Orzysza wrócą nie z trzema, a z jednym punktem. Po wybornej pierwszej połowie, w której bramkarza gospodarzy udało się pokonać najpierw Dawidowi Grądzielowi, a później Patrykowi Koszyckiemu (przy asyście Dawida Grądziela), nic nie zapowiadało, by Cresovia była w stanie odwrócić losy pojedynku. Co prawda zupełnie szali na swoją korzyść nie przechyliła, ale w 89 minucie, a później przysłowiowym rzutem na taśmę w 95, po dwóch indywidualnych błędach w szeregach Śniardw, zdołała doprowadzić do wyrównania.

Licząc mecz z Wałpuszą 07 Jesionowiec jest to już czwarty pojedynek z rzędu zakończony remisem. Realnie patrząc o zmianę tego trendu może być trudno, bo w najbliższej kolejce do Orzysza przyjedzie wicelider Pisa Barczewo, która w ostatnim ligowym pojedynku ograła Błękitnych Pasym aż 6:0.

Cresovia Górowo Iławeckie – Śniardwy Orzysz 2:2 (0:2)
0:1 (25’) Dawid Grądziel, 0:2 (37’) Patryk Koszycki, 1:2 (89’) Michał Kurywczak, 2:2 (90+5’) Robert Daszkiewicz

Śniardwy: Patryk Kleczkowski – Przemysław Niecikowski (90’ Kamil Radzikowski), Robert Maniurski, Aleksander Lipowski, Bartosz Tomaszewski (86’ Daniel Zawadzki), Patryk Koszycki, Miłosz Sztachański (90’ Bartłomiej Kubrowski), Paweł Uszyński (64’ Dariusz Kaźmierczyk), Piotr Kowalczyk, Karol Wiśniewski (73’ Kamil Dubliński), Dawid Grądziel (75’ Oliwer Andrasiak)